Autor: admin

Głodówka

W dzisiejszych czasach być przy kości czy inaczej grubym, to być niezaradnym, nie mieć silnej woli, mieć kłopoty. Większa tusza ogólnie kojarzy się negatywnie. Mimo tego, że często tacy ludzie są ciepli, serdeczni i zabawni. Te cechy przypisuje się im jednak jako niezaradnym życiowo – jako pewnego rodzaju układ obronny, w który musieli się przez lata uzbroić. Często ludzie ci, po prostu akceptują siebie w pełni i zwyczajnie nie interesuje ich co myślą i mówią inni. Należy im jedynie zazdrościć silnej psychiki i dystansu do samego siebie. Ci, którzy jednak aż tak odporni nie są decydują się na różnego rodzaju diety i ćwiczenia odchudzające. Jedną z dość kontrowersyjnych i bardzo rygorystycznych diet jest głodówka. Są tacy, którzy uważają, że głodówkę, przez krótki okres czasu powinno się stosować regularnie, by oczyścić organizm. Inni mówią jednak, że to metoda wyniszczająca i osłabiająca organizm. Niezależnie jednak od zdania jedno jest pewne. Jeśli nawet stosujemy tego rodzaju dietę, a właściwie jej brak, to z głową.

Efekt yo-yo

Dieta to dla wielu ludzi mordęga. Wiele dni, kiedy nie mogą jeść tego co chcą i co najważniejsze ile chcą. Dla wielu oznacza zwyczajnie głód. Jednak mamy silną wolę i aby osiągnąć zamierzony efekt potrafimy poświęcić naprawdę bardzo wiele. Ćwiczenia, dieta wszystko to znosimy dzielnie, ażeby móc cieszyć się zgrabnym, smukłym i jędrnym ciałem. To bowiem kojarzy nam się z młodością i życiową zaradnością. Ludzie szczupli stereotypowo są jak żylety. Zaradni i szybcy jak strzała. To same pozytywne cechy, które chcielibyśmy osiągnąć. I dla ich osiągnięcia jesteśmy gotowi na wiele dni poświęceń. Kiedy zaś wybije dzień kiedy kończy się nasza dieta albo waga wskaże wreszcie pożądaną wagę, wracamy do uciech kuchennych, czyli do normalnego jedzenia. I to wielki błąd. Skurczony żołądek i cały organizm, który odzwyczaił się od normalnego trybu nie przyswaja tak dobrze jak wcześniej. Przez co przybieramy bardzo szybko na wadze i to o wiele więcej niż mieliśmy przed odchudzaniem. To właśnie efekt yo-yo wielka zmora.